Zespół Williamsa wierzy i robi wszystko, aby Valtteri Bottas mógł powrócić za kierownicę bolidu F1 w Malezji.
Fin nie został dopuszczony do otwierającego sezon GP Australii po tym jak doznał kontuzji kręgosłupa podczas sobotnich kwalifikacji.Aby zostać dopuszczonym do drugiego wyścigu sezonu Bottas ponownie będzie musiał przejść kontrolę medyczną FIA, która odbędzie się w czwartek poprzedzający pierwsze treningi na torze Sepang.
„W pełni wspieramy Valtteriego i jego determinację do powrotu do kokpitu w Malezji” mówiła Claire Williams dla serwisu Autosport.com. „Obecnie otrzymuje on najlepszą możliwą opiekę i robi wszystko, aby powrócić do pełnej sprawności.”
„Robimy wszystko co w naszej mocy, aby pomóc mu w tym procesie, gdyż chcemy ponownie widzieć go na torze.”
„Jako, że w Australii nie został on dopuszczony przez FIA do wyścigu, będzie musiał uzyskać zgodę zespołu medycznego Federacji, która zbada go w czwartek w Malezji.”
„Valtteri bezpośrednio poleciał do Indonezji gdzie od początku planował spędzić przerwę między wyścigami w Australii i Malezji. Aklimatyzuje się tam do wysokiej temperatury i wilgotności powietrza a także przyzwyczaja do strefy czasowej przed wyścigiem.”
„Ma przy sobie świetnego fizjoterapeutę, który z nim pracuje i swojego trenera, który dba o to, aby otrzymywał on jak najlepszą opiekę.”
Zespół na chwilę obecną nie bierze pod uwagę konieczności zastąpienia Fina podczas drugiego wyścigu sezonu. Ekipa ma w swoim składzie kierowcę testowego, Susie Wolff, a także kierowcę rozwojowego, Alexa Lynna. Nie ma jednak nominowanego oficjalnego kierowcy rezerwowego. Wcześniej zespół zapowiedział, że może rozpocząć poszukiwania zastępcy również poza swoim dotychczasowym składem.
18.03.2015 18:15
0
Mam nadzieje Bottas wroci na GP Malezji . Massa nie gwarantuje miejsca na podium. Odpukac jesli Bottas by nie wystapil kto bedzie tym kierowcą rezerwowym
18.03.2015 18:17
0
Może czas by był rozejrzeć się za kierowcą rezerwowym bo punkty uciekają! A jeśli Valtteri znów wysiądzie "pokręcony w czasie treningu? Znowu 1 bolid? Wkrótce inne zespoły mogą się podciągnąć i o punkty będzie trudniej a niestety w F1 zawsze coś się może zdarzyć.
18.03.2015 18:21
0
Kempa zmień gp australia
18.03.2015 18:58
0
@ 2. waterball Podobny problem dotyczy większości obecnie startujących zespołów. Chyba tylko Red Bull i Ferrari mają " w zapasie " kierowców, mogących w razie konieczności zastąpić podstawowego zawodnika w wyścigu. Red Bull - Sebastian Buemi, Ferrari - Gutierrez i Vergne. Najwyraźniej w ramach oszczędności budżetów - albo zespoły nie biorą pod uwagę sytuacji, że kierowca podstawowy może nie wystąpić w wyścigu ... albo liczą na ściągnięcie doświadczonego zawodnika " z zewnątrz ", jeśli zajdzie taka konieczność. Co również nie jest dobrym rozwiązaniem np. Lotus w 2013 i zastąpienie Raikkonena przez Kovalainen, gdzie brak znajomości bolidu i pracy zespołu nie pozwolił Heikkiemu na uzyskanie lepszego wyniku.
18.03.2015 20:30
0
Może ściągną Kubicę? - OK, głupi żart... :-)
18.03.2015 20:32
0
"gazeta" poprosiła kempe o komentarz - portal rośnie w siłę ;)
18.03.2015 21:03
0
Giedo jest wolny
18.03.2015 21:27
0
@4 Mercedes też ma kierowce nr.3 (chyba)
18.03.2015 21:52
0
Dwa tygodnie na zlikwidowanie bólu pleców, to jest więcej niż trzeba. O ile oczywiście to jest tylko normalny stan zapalny, a nie jakaś trwała zmiana. Dziwne jest tylko to, że ta kontuzja powstała bez jakiegoś związku z treningiem czy wypadkiem. Mam nadzieję, że nie tylko go wykurują, ale i że to nie będzie więcej wracało. W końcu to nie jest jakiś stary fiński piernik i nie powinien mieć takich przygód jeszcze. Taki Ecclecstone sprzedał kręgosłup Lucyferowi i przy 9 dychach dalej fika jak nastolatek. Gdzie sprawiedliwość?!
18.03.2015 22:00
0
@ 8. magic942 Zgadza się. Jednak mnie bardziej chodzi o kierowców Nr 3., którzy mają jakieś doświadczenie w wyścigach F1 i jeśli trzeba, mogą zastąpić podstawowego. Tymczasem zespoły zatrudniają na takie stanowisko młodych -zdolnych ( lub mniej zdolnych ), jak np. : - Carmen Jorda ( Lotus ), Alex Lynn ( Williams ), Raffaele Marciello ( Sauber ), Stoffel Vandoorne ( McLaren ) czy Pascal Wehrlein ( Mercedes ) Mogą oni brać udział w piątkowych testach, czy testach młodych kierowców, ale jeśli zdarzy się coś takiego, jak z Bottasem w Australii ... Wychodzi, że nie ma kto zastąpić kierowcy w wyścigu.
18.03.2015 22:06
0
* piątkowych treningach @ 9. RyżyWuj Bernie dźwiga na swoich plecach całą F1, więc musi się " konserwować ". Każdego kierowcę da się zastąpić, ale Bernie jest " jedyny w swoim rodzaju - niezastąpiony " ;-).
19.03.2015 00:31
0
@ elin Dokładnie. Każdy zespół ma testowych lub rezerwowych, ale jeśli trzeba zastąpić kierowce na wyścig, nie ma kim.
19.03.2015 00:47
0
Trzymanie w miarę dobrego trzeciego kierowcy jest obecnie w zasadzie do niczego nieprzydatne, bo co on ma niby robić przez cały sezon? Kiedyś taki kierowca mógł pojeździć na torach fabrycznych, w jakiś testach między GP czy wolnych treningach, których było dużo więcej, a teraz takich możliwości jest za mało nawet dla etatowych kierowców. A same procedury czy "obsługa" bolidu są teraz praktycznie identyczne w każdym zespole (niektórzy twierdzą nawet, że stało się to za łatwe i przypomina bardzo gry komputerowe), więc taki kierowca z marszu poradzi sobie z każdym samochodem. Natomiast samych niuansów jazdy i tak nie ma za bardzo jak i gdzie zgłębić...
19.03.2015 09:29
0
@ 13. Jacko Częściowo się zgadzam, ale z drugiej strony, czy w takim razie bardziej przydatne jest zatrudnianie przez zespoły po kilku młodych ( niedoświadczonych ) kierowców. Kiedy większość z nich, nawet nie ma szansy pojechać bolidem podczas piątkowych treningów, a co dopiero awansować do stawki ? Według mnie, lepszym rozwiązaniem byłoby zatrudnianie jednego młodego kierowcy, który dostaje szansę na naukę ( nie tylko siedzenie w garażu zespołu ) i jednego doświadczonego, bardziej pomocnego przy rozwoju bolidu i w razie konieczności, mogącego zastąpić podstawowego zawodnika w wyścigu. Nie do końca " obsługa " bolidów jest identyczna. Wspominał o tym choćby Giancarlo Fisichella, który zastępując Massę w 2009 nie potrafił poradzić sobie z F60 i jako główną tego przyczynę, wskazał różnice w obsłudze i prowadzeniu bolidów Force India i Ferrari.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się